Dieta w kolorach tęczy
Zielono mi…
Chlorofil to barwnik, dzięki któremu rośliny mają kolor zielony. Jego podstawowa cząsteczka ma budowę niemal identyczną z cząsteczką hemoglobiny, a różni się od niej jedynie jednym atomem – zamiast atomu żelaza jak w hemoglobinie, mamy tu do czynienia z atomem magnezu. Ta zbieżność wydaje się nie być bez znaczenia i zainspirowała już wielu naukowców do prowadzenia szerszych badań nad ewentualnym korzystnym wpływem chlorofilu na nasz organizm. Nadzieje co do tego związku są ogromne, niestety jednak wciąż większość z nich pozostaje jedynie nadziejami, jak dotąd pewne wydaje się jedynie to, że chlorofil jest dobrym przeciwutleniaczem, że nie stwierdzono również żadnych zagrożeń spowodowanych dużym spożyciem tego barwnika oraz że intensywne badania nad tym związkiem niewątpliwie w najbliższej przyszłości przyniosą nam jakieś rewelacje na temat jego wpływu na nasze zdrowie.
Mój buraczku, mój czerwony…
Za niepowtarzalną barwę korzenia buraka ćwikłowego odpowiedzialne są dwa związki: czerwono-fioletowa betalaina i żółta wulgaksantyna oba z grupy związków barwnikowych zwanych betalainami. Barwniki te możemy także spotkać w kilku innych roślinach i grzybach, lecz żadne z nich nie są jadalne z wyjątkiem owoców opuncji figowej. Nie od dziś wiemy, że medycyna ludowa przypisuje burakom ćwikłowym wiele korzyści zdrowotnych. Prowadzone współcześnie badania naukowe nie tylko wszystkie zalety potwierdzają, ale jeszcze udowodniły wiele nowych, nieznanych dotąd właściwości buraka, jak się też okazuje, za szereg z nich odpowiadają właśnie betalainy.
Barwniki buraka ćwikłowego mają niezwykle silne właściwości antyoksydacyjne, co sprawia, że warzywo to jest dobrym sprzymierzeńcem w walce ze stanami zapalnymi, ponadto jak i w przypadku wielu innych przeciwutleniaczy, betalainy chronią przed wpływem wolnych rodników. Jak wykazały badania prowadzone przez J. Escribano opublikowane w 1998 roku, betalainy zapobiegają także w znacznym stopniu występowaniu wad wrodzonych u dzieci. Częste spożywanie buraka ćwikłowego może też dać duże korzyści.
Mimo że nie wszystkie są przypisywane betalainie, na pewno jej współobecność nie jest obojętna. Jak dotąd nie stwierdzono też możliwości przedawkowania samego barwnika. Badania prowadzone przez dr Andy Jonesa na uniwersytecie w Exeter wykazały, że zawarte w burakach ćwikłowych nitraty wpływają na wzrost zdolności wysiłkowych sportowców, jednak te same nitraty spożyte w nadmiarze mogą być przekształcane w rakotwórcze nitrozaminy, a z kolei występujący w tym warzywie kwas oksalowy może się przyczynić do tworzenia kamieni nerkowych.
Żyj kolorowo!
Jak więc się okazuje, to co w warzywach i owocach cieszy oczy, może też mieć niebagatelne znaczenie w diecie. Jarzyny oprócz ogromnego bogactwa witamin i mikroelementów zawierają również wiele innych biologicznie aktywnych składników, których znaczenia w naszej diecie zapewne jeszcze w pełni nie możemy docenić. Badania nad naturalnymi barwnikami roślinnymi wydają się być teraz szczególnie celowe.
W ostatnich latach w wielu gałęziach przemysłu spożywczego rezygnuje się z barwników sztucznych na rzecz naturalnych, więc bardzo ważnym jest pytanie jakie są normy spożycia tych związków, objawy ewentualnego przedawkowania, czy wreszcie pozytywna rola w diecie. Jednak jak dowodzą badania, często sam barwnik w oderwaniu od pozostałych składników rośliny nie posiada już tak wielkiej mocy zdrowotnej i wydaje się, że zażywanie np. antocyjanów w pastylkach raczej nie będzie naszą przyszłością. Po raz kolejny zostaje udowodnione, że suplementy nie są w stanie zastąpić zdrowego, zbilansowanego żywienia, ale kto zresztą chciałby wymienić pyszną kolorową sałatkę owocową na pastylkę?
2011-10-23 Autor: Katarzyna Skoropada | mgr inż. żywności i żywienia człowieka, dietetyk i mikrobiolog
Źródło: „SOLARIUM & Fitness” nr 3/2011, str. 36-39
